Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Parlamentarny system rządów. Teoria i praktyka

red. Tadeusz Mołdawa, red. Jarosław Szymanek, red. Michał Mistygacz

Dom wydawniczy Elipsa, 2012
Stron: 316
Dział:
ISBN: 9788371510786
Wydanie drukowane
 

40,50 36,45

Pozycja dostępna

 

 „Konieczność uwzględnienia politologicznego punktu widzenia w badaniach nad instytucjami prawa konstytucyjnego widać szczególnie mocno w przypadku systemu parlamentarnego. Wydaje się nawet, że systemu tego nie da się w ogóle zrozumieć bez politologicznego ujęcia przynajmniej niektórych kwestii, które traktujemy jako elementarne (w znaczeniu zarówno składowe, jak i najważniejsze). Jest tak choćby dlatego, że system ten rzadko kiedy jest nazwany wprost systemem parlamentarnym (jak w Bułgarii). W znakomitej większości przypadków jego parlamentarny charakter czy też rodowód jest jedynie odczytywany z postanowień konstytucyjnych i tego wszystkiego, co zbiorczym mianem zwykło się określać jako ducha ustroju czyjego filozofię. Sam system parlamentarny był przecież produktem politycznej praktyki, odpowiednio modelowanej i ukształtowanej i nigdy nie był ogłoszony formalnie jako polityczny projekt dla państwa czy też innego rodzaju konstytucyjny plan albo schemat. Do tej pory uznaje się więc, że jest on czymś dobrze znanym i rozpoznawalnym, ale zarazem czymś czego nie trzeba wcale definiować wprost, ani instalować jako np. zasady konstytucyjnej wyraźnie i jednoznacznie wyartykułowanej. Od samego początku system parlamentarny był przecież tworzony na zasadzie prób i błędów, kojarzenia różnych elementów i sprawdzania czy tworzą one spójną i koherentną całość czy też nie. W efekcie powstanie, a później kształtowanie się systemu parlamentarnego było przede wszystkim procesem politycznym, w dodatku mocno rozciągniętym w czasie, na który to proces normy prawa konstytucyjnego zareagowały stosunkowo późno, a często również i niekonsekwentnie. Stąd nic dziwnego, że proces ten można i trzeba oglądać przez pryzmat politologiczny. Jego absencja spowoduje bowiem, że system parlamentarny wraz z jego logiką i prawidłami stanie się zupełnie niezrozumiały, pozbawiony prakseologicznego i utylitarnego sensu...".